Niekiedy może nas niepokoić fakt, że na tej ziemi Kościół – Oblubienica Chrystusa nie jest idealny, bo ma na swoim obliczu wiele skaz i zmarszczek. Oznacza to jednocześnie, że każde pokolenie powinno wnieść swój wkład w budowanie i upiększanie Kościoła. Nasze pokolenie też ma okazję włączyć się w ten twórczy proces. Chcemy w niniejszym numerze „Pastores” przyjrzeć się temu, jak budowali inni, i co jest przed nami.

KRZYSZTOF WONS SDS

Nasze wyobrażenie o pierwotnym Kościele bywa idylliczne. Powołujemy się przy tym na Dzieje Apostolskie. W pierwszym summarium z życia Kościoła Łukasz maluje obraz młodej wspólnoty na krótko po spektakularnym nawróceniu tysięcy ludzi w dniu Pięćdziesiątnicy (Dz 2,42-47).

ANDRZEJ ZAJĄC OFMConv

Postać św. Franciszka z Asyżu – powszechnie znana dzięki kaznodziejskim, literackim czy filmowym obrazom – kryje wciąż w sobie wiele tajemnic. Zapewne pierwsze skojarzenia wiążą go z umiłowaniem stworzeń, z troską o trędowatych, ze stygmatami, z charakterystycznym krzyżem z kościoła św. Damiana.

JERZY ZIELIŃSKI OCD

(...) Podczas nauk adresowanych do sióstr w zakładanych klasztorach Teresa zwykła przypominać, że ich klauzurowe życie, choć ukryte w murach, jest wrośnięte w budowlę Kościoła. „Jesteśmy fundamentem dla siebie nawzajem” – mawiała. Pragnęła, by zapamiętały, że są jak cegły, które Bóg ułożył na innych, i że na nich położy następne. Nie jest więc bez znaczenia, jaką cegłą staną się podczas życia: zawilgoconą i kruchą czy też dobrze wypaloną i mocno osadzoną pomiędzy innymi. (...)

KS. GRZEGORZ STRZELCZYK

(...) Sakrament święceń oraz odpowiednia jurysdykcja powierzają danemu pasterzowi obowiązki podejmowania decyzji dotyczących wspólnoty. Nie oznacza to jednak, że Duch Święty będzie przemawiał w Kościele tylko i wyłącznie przez niego. Już św. Paweł wskazywał na różnorodność powołań we wspólnocie, w której Pan „ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami” (Ef 4,11).

KS. ROBERT SKRZYPCZAK

(...) Reforma Kościoła podczas tego soboru wyszła naprawdę z przeświadczenia o pierwszeństwie Boga i Jego zbawczego działania. Z jednej strony odpowiadała temu, co od dawna tkwiło w pragnieniach wielu katolików, z drugiej zaś stanowiła zaskakującą niespodziankę: zaprosiła wszystkich wierzących do wstąpienia wraz z Bogiem na scenę toczącej się nadal historii zbawienia, pociągając ich do przejścia z roli widzów do roli aktorów.

ZDZISŁAW JÓZEF KIJAS OFMConv

(...) Grzechy duchownych i świeckich rodziły czas „hipotez”, prywatnych opinii, które często nie miały nic wspólnego z wiarą Kościoła lub wręcz przeczyły jej treściom. Niemal każdy, niezależnie od pełnionej funkcji, czuł się uprawniony do wygłaszania osobistych poglądów, bez konieczności okazania posłuszeństwa papieżowi i tym, którzy mają w Kościele prawowitą władzę nauczania.

ZBIGNIEW BUCHNER

(...) O uczestnictwie i odbiorze liturgii przez wiernych w dużym stopniu decydują akustyka i oświetlenie – dzienne i sztuczne. Na stworzenie warunków akustycznych mają wpływ warunki bierne, czyli użyte materiały, ich ustawienie oraz nagłośnienie.

Ze STANISŁAWEM CELESTYNEM NAPIÓRKOWSKIM OFMConv, emerytowanym profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, teologiem, konsultorem Rady ds. Ekumenizmu Konferencji Episkopatu Polski, rozmawia Anna M. Faszczowa

(...) Co robić, żeby to bycie świadkiem Chrystusa, żeby ewangelizowanie było owocne?

Przekład ma być najwierniejszy

Z WIESŁAWEM SZYMONĄ OP, tłumaczem m.in. dzieł Josepha Ratzingera-Benedykta XVI, rozmawia Agnieszka Kuryś

 

Ojciec tłumaczy z trzech języków...

KS. JAKUB SZCZEŚNIAK

(...) Psalmista, choć uznaje ludzki trud za cenny, nazywa go czymś kłamliwym wobec Boga, jeśli w tym działaniu nie ma szczerej relacji z Panem. Taki trud, który nie jest wolą Pana, staje się – pomimo wzywania Jego imienia – budowlą na piasku, jak również bałwochwalstwem.

S. TERESA PASZKOWSKA

(...) Papież, nie eksponując swego wieku, niedyspozycji zdrowotnych czy zwykłego przemęczenia, jawi się nam jako mocno zaangażowany we wszystko, co wynika z powinności wpisanych w określony czas. Aktywność, którą przejawia, trudno nazwać „urzędowaniem”, gdyż sposób jej podejmowania ma wyraźne znamiona „apostolskiej posługi”. Nieodparcie narzuca się wrażenie, że Franciszek prowokująco wręcz eksponuje, iż czyni to, co powinien czynić każdy, kto przyjął święcenia.

PETER KREEFT

(...) Pycha nie oznacza wygórowanego mniemania o własnej wartości; taka postawa to próżność. Pycha oznacza odgrywanie roli Boga, żądanie bycia Bogiem. „Lepiej być władcą w piekle niż sługą w niebiosach” – mówi Szatan w Raju utraconym Miltona, usprawiedliwiając swój bunt.

JACEK SALIJ OP

(...) Chociaż Objawienie zostało nam udzielone raz na zawsze, jako ostateczne i niezmienne, to przecież nasze jego przyjmowanie dopiero się dokonuje. Czymś innym jest to, że Objawienie nie podlega rozwojowi ani zmianom, czymś innym zaś to, że prawdy objawione domagają się od nas, żebyśmy je zgłębiali i coraz więcej rozumieli. Mówiąc krótko: Od śmierci ostatniego z apostołów Objawienie nie może już podlegać rozwojowi, jednak wciąż dokonuje się rozwój naszego rozumienia prawd wiary.

KS. WOJCIECH RZESZOWSKI

(...) Tożsamość kapłańska musi być nie tylko odkryta i poznana, co wchodzi w zakres formacji początkowej w seminarium, ale i wewnętrznie przyjęta oraz nieustannie odnawiana, co jest już zadaniem formacji stałej. Nasze najważniejsze wybory – jak pisał o. Michel Rondet – tylko wówczas mogą być trwałe, jeśli są ponawiane.

MACIEJ ZACHARA MIC

W czasie Mszy świętej, po zakończonej aklamacji „Baranku Boży” i obrzędowym zaproszeniu wiernych do Stołu Pańskiego („Oto Baranek Boży...”) kapłan spożywa Ciało i Krew Chrystusa, a następnie – przynajmniej tak jest najczęściej – bierze z tabernakulum naczynia z Ciałem Pańskim i z tego udziela Komunii świętej wiernym.

MAREK WÓJTOWICZ SJ

(...) Według kard. H. de Lubaca bez ducha wiary władza Kościoła jest niemożliwą do zniesienia tyranią. „Katolik wie, że Kościół rozkazuje tylko dlatego, że przede wszystkim on sam jest posłuszny Bogu.

KS. LESZEK MISIARCZYK

Zgłaszają się niekiedy do duszpasterzy osoby, które twierdzą, że słyszą głosy, że dzieją się w ich życiu „rzeczy dziwne”. Mówią, że są opętane. Co Ksiądz, jako egzorcysta, poradziłby w tym względzie duszpasterzom?

Moja zażyłość z Jezusem w adoracji była dla mnie siłą do przezwyciężania różnych trudnych momentów formacji, pomagała mi stawać przed Bogiem bez lęku, z prawdą o moim życiu, słabościach, konfliktach, i porządkować różne sfery życia. Adoracja pomagała mi odkrywać własną wartość w oczach Boga bez zbytnich kompleksów, niezdrowej ambicji i pychy bycia doskonałym.

(...) Po maturze rozpocząłem studia i był to chyba najważniejszy okres w moim życiu. Poznałem tam moich najlepszych przyjaciół, a równocześnie pojawiła się w moim życiu codzienna Msza święta, gdyż obok uniwersytetu był kościół, gdzie zacząłem często chodzić.

Urodziłem się w Indiach. Jak pamiętam, codziennie wieczorem była w naszej rodzinie wspólna modlitwa. Mój dziadek marzył, aby któryś z jego trzech synów przejął po nim pracę na roli, żaden jednak go nie posłuchał. Zostali nauczycielami i musieli samodzielnie zatroszczyć się o poziom życia swoich rodzin. Mając 4 lata, poszedłem do podstawówki. Rodzice pracowali w szkole katolickiej, gdzie angielskiego uczył mnie ksiądz proboszcz.

(...) Wędrowanie z Dobrą Nowiną, zainicjowane przez wspólnotę Francesco Team, rozpoczęliśmy 6 lipca w schronisku na Hali Miziowej. Potem w kolejne soboty Przegibek, Leskowiec, Skrzyczne, Hala Rysianka, Markowe Szczawiny, Szyndzielnia i Wielka Racza stały się ewangeliczną Górą Błogosławieństw. Koordynacją całości zajął się Franciszkański Dom Formacyjno-Edukacyjny w Rychwałdzie, pod opieką o. Bogdana Kocańdy OFMConv.

(...) Wiele razy różne osoby namawiały go do ucieczki do lasu. On jednak był przekonany, że jego miejsce jest w kościele i przy wiernych, i że nie może go spotkać nic złego, skoro sam wszystkim okazywał dobro. Z zeznań świadków wynika, że był to człowiek „bardzo dobry, jako kapłan, jako lekarz, jako dobroczyńca. Wszystkim czynił dobrze. Nikogo nie wyróżniał. Obojętnie, czy to był Ruski, czy Ukrainiec, czy jego parafianin lub nie. Wszystkim równo dobrze czynił”.

(...) Dwa lata temu Pan Bóg sprawił, że zostałam ponownie przeniesiona na placówkę w Mandamie. Postanowiłam odwiedzać Massoumbę jak najczęściej, by jej okazać, że jest naszą mamą, którą bardzo kochamy. Ona wciąż trzymała się animizmu, tyle tylko, że nie otaczała czcią fetyszy, mówiąc, że jest w podeszłym wieku i nie ma na to siły. Po kilku spotkaniach zapytałam, czy mogę przynieść krzyż, by go powiesić w jej domostwie. Na moją propozycję odpowiedziała pozytywnie. Tak też przy najbliższym spotkaniu się stało. Gdy wieszałam krzyż, ucieszyła się jak dziecko, że Bóg zamieszkał w jej domu: „Od dziś tu jest moje miejsce modlitwy do Boga”. (...)

S. PAULINA MEGIER AM

STANISŁAW GRYGIEL

Na ścieżkach prawdy. Rozmawiając z Janem Pawłem II

Flos Carmeli, Poznań 2013, ss. 256.

JOANNA GROTKOWSKA

(...) Wykonanie III Symfonii „Symfonii pieśni żałosnych” na festiwalu Warszawska Jesień w 1977 roku wywołało prawdziwą burzę polemik i skrajnie sprzecznych sądów.

Copyright: Wydawnictwo BERNARDINUM Sp. z o.o.