Od Redakcji

MIROSŁAW CHOLEWA


Artykuły

KONRAD MAŁYS OSB, Szkoła wolności w Regule św. Benedykta
KS. MACIEJ WAROWNY, Za sprawą Ducha
KS. GRZEGORZ STRZELCZYK, Wolny Jezus
KS. GRZEGORZ PUCHALSKI, Prawdziwe i fałszywe posłuszeństwo alumna
AGATA RUSAK, Między ramkami a swobodą, czyli kilka słów o życiu w wolności
DAVE SULLIVAN MAfr, Strusie w Kościele
JEAN VANIER, Światło pośród nędzy


Nasza rozmowa

Posłuszeństwo Bogu – posłuszeństwo przełożonym. Z KRZYSZTOFEM KRALKĄ SAC, ewangelizatorem, rekolekcjonistą, założycielem i dyrektorem Pallotyńskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji, rozmawia Marcin Walczak
Powierzono nam życie. Z KS. OLIVIEREM DE BONNEWIJNEM, wikariuszem biskupim ds. formacji szafarzy wyświęconych i niewyświęconych w archidiecezji Malines-Brukseli, członkiem Wspólnoty Emmanuel, rozmawia ks. Wojciech Janyga
Dojrzewanie świętości. Ze ZDZISŁAWEM JÓZEFEM KIJASEM OFMConv, teologiem, relatorem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, rozmawia Anna M. Faszczowa


Nasza modlitwa

PIOTR KROPISZ SJ, Zabierz, Panie, i przyjmij...
O. KAZIMIERZ OD ŚW. JÓZEFA WYSZYŃSKI, Aby naśladować Maryję


Z życia Kościoła

PAWEŁ JASINA TChr, Kardynał na trudne czasy
KS. ARTUR WAŻNY, Nie PESEL, lecz serce


Pytania i odpowiedzi

MACIEJ ZACHARA MIC, Dzieci i słowo Boże


Świadectwa

Nie ma idealnych załóg - ANDRZEJ KRÓL SDB
Twardy reset schematów - KS. SŁAWOMIR LASKOWSKI
Każda osoba jest ważna - KS. PIOTR KISIELNICKI
Mamo, już jestem „żonaty”! - EDSON MIC
Zmienili mnie świeccy - IRENEUSZ MACIOŁ SDB


Lektury

BRANT PITRE, Jezus i żydowskie korzenie Eucharystii, tłum. Magda Sobolewska, Wydawnictwo WAM, Kraków 2018, ss. 240.
Siła powołania. O życiu konsekrowanym i poprawie relacji w Kościele. Papież Franciszek w rozmowie z Fernando Prado CMF, tłum. Agnieszka Fijałkowska-Żydok, Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznań 2018, ss. 144.
ROMANO GUARDINI, Przedszkole modlitwy, tłum. Edward Schiwek, Księgarnia św. Jacka, Katowice 2018, ss. 242.
MARKO IVAN RUPNIK w rozmowie z NATAŠĄ GOVEKAR, Czerwień niebieskiego Jeruzalem. O sztuce, wierze i ewangelizacji, tłum. Andrzej Wojnowski, Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznań 2018, ss. 224.
KS. KRZYSZTOF POROSŁO, Święta codzienność. O liturgii przemieniającej życie, Wydawnictwo WAM, Kraków 2018, ss. 320.


Kultura

KS. JERZY SZYMIK Sejsmograf i Ewangelia


Ogłoszenia

To Our Readers

Contents

 

Drodzy Czytelnicy!

„W obecnej sytuacji kulturowo-cywilizacyjnej Zachodu przekonania i postawy pisarzy/artystów oraz wynikające z nich tezy, treści zawarte w literackiej formie nierzadko są ateistyczne, agnostyczne, achrześcijańskie czy antychrześcijańskie” (ks. J. Szymik). Ta diagnoza wyczula na odwieczną i nadal aktualną pokusę szatana, jaką jest atakowany człowiek tęskniący za spełnieniem się w wolności – „będziecie jako bogowie” (por. Rdz 3,5). Gdy jej ulegamy i okazujemy nieposłuszeństwo Bogu, przynosi ona cierpkie owoce wewnętrznego zniewolenia i życiowej katastrofy. W obecnym numerze „Pastores” przyjrzymy się temu, co stanowi prawdziwą wolność i co ku niej prowadzi.

Zarzuca się czasem nam, mnichom, że „zostawiliśmy” świat, zamiast zająć się jego problemami. „Nie lubię mnichów...” – oświadczył mi kiedyś szczerze pewien znany duszpasterz akademicki, potrząsając groźnie pielgrzymią laską o rozmiarach zerwikaptura.

Wykładając o Duchu Świętym i jego darach, ks. prof. Józef Kudasiewicz wielokrotnie powtarzał, że Duch Święty, pomimo soborowej odnowy, wciąż pozostaje „Bogiem zapomnianym”. Ćwierć wieku później, 22 maja 2014 roku, papież Franciszek w porannej homilii w Domu św. Marty mówił, że Duch Święty jest „wielkim zapomnianym naszego życia”.

Precyzyjna rekonstrukcja stylu bycia Jezusa nastręcza historykom mnóstwa trudności – związanych głównie z tym, że Ewangelie są świadectwami wiary w Jezusa jako Mesjasza i Syna Bożego, a zatem tekstami z gruntu teologicznymi. Lektura zaś „wierząca” – paradoksalnie – wcale nie jest łatwiejsza, wymaga bowiem uwzględnienia w lekturze tego, co chrześcijanie jasno sobie uświadomili i wyrazili z niejakim trudem ostatecznie dopiero w wieku V: iż w Chrystusie mamy do czynienia z jednym odwiecznym Podmiotem Synem-Logosem, który od wcielenia istnieje i działa w dwóch naturach.

Mówienie o posłuszeństwie nie jest dzisiaj popularne. Z pewnością bardzo przyczyniły się do tego negatywne doświadczenia społeczne ostatnich kilkudziesięciu lat. Chodzi tu przede wszystkim o moralną kompromitację oraz społeczną i polityczną klęskę systemów totalitarnych, które swoją niszczącą siłę czerpały między innymi z bezkrytycznej dyspozycyjności setek tysięcy swoich funkcjonariuszy. Ich upadek nie spowodował wszakże natychmiastowej przemiany mentalności ludzi, przeciwnie, pozostawiły one po sobie niechęć do posłuszeństwa, wynikającą z nieufnego nastawienia do wszelkiej władzy.

Odnosząc się do wolności człowieka, warto przyjrzeć się różnym mechanizmom jego dążeń i decyzji. Czyli meandrom ludzkiej psychiki, które tworzą się od zarania zawsze w sposób niepowtarzalny, gdyż każde dziecko, nawet bliźniak, rośnie w nieco innym klimacie relacji i postaw dorosłych, co powoduje ukształtowanie się innego u każdego człowieka systemu motywacji oraz najkorzystniejszego sposobu osiągania zamierzonego celu. […]

Jako ksiądz katolicki, w ostatnich latach czułem się czasem bardzo niekomfortowo. Przerażają mnie wciąż wychodzące na jaw skandale. Mimo że nie byłem bezpośrednio związany z żadnym przypadkiem wykorzystywania seksualnego, jestem częścią Kościoła, który jest krytykowany z każdej strony i który pokazał swoją bardzo grzeszną twarz. Na pewno nie tylko dla mnie jest to upokarzające i bolesne doświadczenie. Jak mamy reagować na tę sytuację?

[…] Niebezpieczeństwo, które zagraża nam, uczniom Jezusa, a zwłaszcza tym z nas, którzy pełnią odpowiedzialne funkcje w Kościele czy w jakiejś wspólnocie, polega na tym, że usiłujemy po ludzku piąć się wzwyż. W każdym z nas jest wielkie pragnienie dominacji i kontrolowania innych, instynktowna skłonność do maskowania swoich ciemności. W każdym z nas istnieje tak wielka potrzeba uznania w oczach innych i zajmowania pierwszego miejsca (oczywiście „po to, by czynić dobro”), że zapominamy, iż prawdziwe wyniesienie nie może być przez nas zaprogramowane. […]

[…] Rzeczywiście, widzimy dziś wiele problemów w Kościele w związku z kwestią posłuszeństwa. Pojawia się na przykład tendencja, żeby być posłusznym przełożonym tylko wtedy, gdy spełniają oni wizję podwładnego i wpisują się w jego dążenia.

[…] Autentyczna kultura przyjmowanego i przekazywanego życia rozwija się w rodzinie. Życie jest powierzone przede wszystkim rodzinie. Ludziom, którzy nie mieli szczęścia żyć w rodzinie, trzeba na inne sposoby przekazywać kulturę życia i miłości, gdyż kultura życia zawsze jest kulturą miłości, a kultura autentycznej miłości jest kulturą życia.

[… ] W ogóle mamy problem ze świętością. Często wydaje się nam ona zbyt odległa i nierealna, jakaś nieludzka, nieosiągalna dla przeciętnego Kowalskiego, albo nam powszednieje i stajemy się wobec niej obojętni. Słyszymy o niej wiele, ale nadal nie rozumiemy jej istoty.

[…] W rozważanej modlitwie św. Ignacy proponuje oddać Panu nie tylko wolność, ale i „pamięć moją, mój rozum i całą moją wolę, wszystko, co mam i co posiadam”. Jeśli chcesz, dodaj do tego sfery swojego życia, które chcesz przedstawić Jezusowi: swoją emocjonalność, seksualność, poszukiwania intelektualne, ambicje i marzenia, zranienia i trudy historii swojego życia czy cokolwiek, co składa się na twoje życie.

[…] Mistrzowie życia duchowego, mistycy, ale także my, zatroskani choć trochę lub od czasu do czasu o jakość słuchania i poznawania tego, co Bóg nam komunikuje, zdajemy sobie sprawę, że Bożej rzeczywistości – mimo jej olśniewającej wymowy – niestety, nie przyswajamy sobie, „jak dzieci”, z właściwą im otwartością i ufnością. Dlaczego? […]

[…] Chociaż nasza najukochańsza Pani jaśniała niezliczonymi cnotami, to – poza (...) dziesięcioma – inne byłyby trudne nie tylko do naśladowania, lecz także do zrozumienia, gdyż nimi przewyższała nie tylko najświętszych ludzi, ale także samych aniołów. Duch Święty zaś chciał, by w Ewangelii zostało opisanych tych dziesięć cnót, które nie tylko dla Maryi, ale także dla nas są możliwe do zdobycia. […]

„Zawsze pracowałem dla Kościoła, dla rozszerzenia Królestwa Bożego, dla Polski, dla dobra narodu polskiego. (...) Zawsze kochałem Polskę...” Są to słowa, które wypowiedział ówczesny Prymas Polski na krótko przed swoją śmiercią w 1948 roku. Ten fragment testamentu pozwala uchwycić dwie najdroższe jego sercu rzeczywistości: Kościół i Polskę.

W adhortacji apostolskiej Christus vivit papieża Franciszka znajdują się takie fragmenty, które mogą bardzo osobiście zainspirować każdego duchownego, chociaż bezpośrednio Franciszek pisze w nich o Kościele albo o pewnej postawie eklezjalnej. Warto przeczytać te teksty jako zaproszenie skierowane do kapłańskiego serca. Jako nieustanne wezwanie do powrotu do „pierwszej miłości”, do odmładzania swego życia i posługiwania, niezależnie od przebytego etapu drogi – ponieważ „bycie młodym jest nie tyle okresem życia, ile stanem serca” (ChV, 34).

Z perspektywy rodziców jedną z podstawowych metod dotarcia do dzieci jest próba zrozumienia uczuć dziecka, werbalizowanie ich i próby radzenia sobie z negatywnymi emocjami (np. rozczarowanie, złość, smutek, gniew), zarówno swoimi, jak i dziecięcymi. Ta metoda «bycia blisko życia», czyli nawiązywania do codziennych trosk, problemów i radości dzieci, jest warunkiem wzbudzenia ich zainteresowania słowem Bożym.

[…] Wśród żeglarzy jest zwyczaj mówienia do siebie po imieniu. Nie ma profesorów, ekscelencji, są imiona albo ewentualnie ksywy. I bardzo zabawne czasem bywa, gdy ktoś z młodych, próbując uszanować wiek, wymyśla „proszę Królika” albo „panie Bosssmanie”; i nie chodzi tu bynajmniej o bosmana od czarnej roboty, ale o samego Kapitana, który jest autorytetem i „bosem”.

[… ] Mówiąc szczerze, sami nie wiedzieli za bardzo, co począć z księdzem – Polakiem, który chce tutaj służyć i pozostać na dłużej. Po wielu konsultacjach i rozmowach, nieraz dramatycznych, podjęto na najwyższym szczeblu, bo aż w Mińsku, decyzję o przyznaniu mi zgody na pracę. Otrzymałem „sprawkę”, czyli oficjalny dokument potwierdzający mój status. Było to – jak się później okazało – bardzo ważne.

[…] Do Odessy trafiłem wraz z rodzinami z Hiszpanii, Polski i Ukrainy (z Winnicy) i z mieszaną rodziną ukraińsko-białoruską. Wszyscy znaleźliśmy się w nowym miejscu, nie znając tu nikogo ani siebie nawzajem.

[…]Uczyłem się języka polskiego cztery miesiące w Brazylii. Biernik? Narzędnik? Co to takiego? Do czego służą te końcówki? Po co te przypadki? Nie miałem o tym żadnego pojęcia. W sumie przyjechałem do Polski, nie umiejąc ani wezwać pomocy, ani powiedzieć, że jestem głodny.

[…] Nim doszedłem do miejsca, w którym obecnie się znajduję, sporo lat spędziłem w szkole jako uczeń, potem student. Wiele z tego, czego się przez te lata nauczyłem w uczelniach katolickich i państwowych pedagogicznych, przydała mi się w późniejszych latach życia, ale czas, który faktycznie okazał się najcenniejszy, to dni spędzone w „wędrownym oratorium”.

S. Lewis powiedział kiedyś, że aby dotrzeć z orędziem Ewangelii do współczesnego człowieka, trzeba przemknąć obok „czujnych smoków”, którymi są nasze uprzedzenia i cały świat skojarzeń wywoływany przez tematy religijne. Takim „czujnym smokiem” może być także przyzwyczajenie: przyzwyczailiśmy się do widoku Jezusa na krzyżu, do scen Ostatniej Wieczerzy, do wypowiadanych przez celebransa słów: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje”. Stały się one częścią naszej kultury i codzienności; często nawet nie zastanawiamy się nad ich znaczeniem zarówno historycznym, jak i obecnym dla naszego życia.

Książka jest zapisem rozmowy klaretyna, Fernando Prado, z papieżem Franciszkiem, który z charakterystyczną dla niego szczerością i wrażliwością diagnozuje stan relacji w Kościele. Szczególną uwagę poświęca życiu konsekrowanemu i przyznaje, że dziś trudniej być osobą zakonną, bo i trudniej być dobrym chrześcijaninem. Podaje przy tym wiele trafnych uwag, dlaczego tak się dzieje. Opowiada też, jak sam odkrył swoje jezuickie powołanie.

Modlitwa jest dla każdego terenem walki i zmagania; nie ma chyba na tym polu żadnych raz na zawsze spełnionych ekspertów, którzy sami nie mieliby z nią żadnych problemów. Każdy chrześcijanin jest niestrudzonym uczniem szkoły modlitwy, a może raczej przedszkola, w którym ciągle musi powracać do tego, co najbardziej podstawowe. Do takiego przedszkola zaprasza czytelników Romano Guardini, jeden z największych teologów XX wieku, ceniony filozof i duszpasterz.

Marko Rupnik, pochodzący ze Słowenii jezuita, teolog, kierownik duchowy, znany jest przede wszystkim jako artysta działający z wielkim rozmachem. Na zaproszenie św. Jana Pawła II udekorował kaplicę Redemptoris Mater w Watykanie, a obecnie w katedrach, kościołach, kaplicach wielu krajów znajduje się ponad sto mozaik jego autorstwa. Twórczość Rupnika stanowi głębokie, a przy tym niezwykle udane połączenie tradycji z nowoczesnością, co sprawia, że doskonale dociera do współczesnego odbiorcy.

Książka, której autorem jest prezbiter archidiecezji krakowskiej, duszpasterz, teolog, ceniony rekolekcjonista, autor licznych publikacji dotyczących liturgii, inicjator i współorganizator rekolekcji Mysterium fascinans, wypełnia istotną lukę na naszym rynku wydawniczym. Zazwyczaj bowiem popularne pozycje o liturgii koncentrują się na przybliżaniu czytelnikom samej celebracji liturgicznej, a więc objaśniają sens gestów czy znaków, liturgiczne obrzędy i modlitwy, tłumaczą ich genezę i historię, ale nie wychodzą poza obszar samej celebracji. Natomiast publikacje dotyczące różnych praktycznych aspektów życia chrześcijańskiego zwykle nie odnoszą się do liturgii lub odnoszą się w bardzo niewielkim stopniu.

Przy okazji warszawskiej promocji książki Zachwyt i inne skutki wiary. Od wiersza do traktatu (listopad 2018) powiedziałem, że gdy chcę się nawrócić, sięgam po Ewangelię, natomiast aby dowiedzieć się, co dzieje się z nami, ludźmi tego czasu, czytam powieść współczesną, która jest najczulszym sejsmografem bieżącej kondycji dzisiejszego człowieka. Warto rzecz skonkretyzować i zilustrować.

Pastores poleca