Co pewien czas w niektórych środowiskach powraca hasło: „Chrystus – tak, Kościół – nie”. Tymczasem prawdziwa miłość Chrystusa łączy się ściśle z miłością Kościoła. Ważne, aby sam Kościół pozostawał wierny Chrystusowi i Jego przesłaniu, mimo oskarżenia o zacofanie, a nawet za cenę prześladowania.

PETER KREEFT

Przyszedłem na świat w kochającej, wierzącej wspólnocie; moja „Matka Kościół” była społecznością protestancką (ewangelicko-reformowaną), która, choć nie przekazała mi pełni wiary, odznaczała się silną i prawdziwą pobożnością. Wierzyłem przede wszystkim dzięki przykładowi rodziców i członków wspólnoty.

PIOTR SZYRSZEŃ SDS

(...) Gdy we wspólnocie Kościoła pojawia się hipokryzja czy udawanie, ta umiera, ale odżywa każdorazowo, gdy jej członkowie służą sobie wzajemnie z miłością upomnieniem braterskim, jak Paweł względem Piotra.

JACEK SALIJ OP

Poruszające świadectwo, że Kościół powinien się nieustannie nawracać, zapisał około 150 roku Hermas, rodzony brat papieża Piusa I. W kolejnych widzeniach Hermas dostrzega Niewiastę – najpierw starą i osłabioną, potem jakby młodszą i weselszą. „Wreszcie w widzeniu ostatnim, była cała młoda i niezwykle piękna, tylko włosy miała siwe; wesoła była nadzwyczajnie.”

KS. ROBERT SKRZYPCZAK

(...) Gdy chodzi o trud formacji do kapłaństwa, lubił powtarzać, że „tylko wielcy ludzie mogą formować innych wielkich ludzi”. Gdy ich zabraknie, Kościół zasiedlą wiotcy słudzy ołtarza – rzemieślnicy kulturalnego i moralnego minimalizmu.

KS. PIOTR MAZURKIEWICZ

Do naszej świadomości zaczynają docierać informacje o sytuacji chrześcijan prześladowanych na Bliskim Wschodzie, w Pakistanie, Nigerii, Sudanie i innych krajach Afryki czy Azji. Jednocześnie dobiegają do nas niepokojące sygnały z Europy czy Ameryki o atakach na chrześcijańskich działaczy „pro-life”, profanacjach kościołów, aktach wandalizmu na chrześcijańskich cmentarzach.

JOANNA KRZYWONOS

Kard. Stefan Wyszyński, zwracając się do duchowieństwa w 1949 roku, mówił: „Ludzi miłujemy! To jest nasza «zawodowa» specjalność. Ktoś na świecie musi ludzi kochać”. Prymas Tysiąclecia znany był z powiedzenia „czas to miłość”. Można z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że dla niego także kapłaństwo to miłość.

KS. JANUSZ CHYŁA

Pełniąc od blisko 10 lat posługę wicerektora seminarium duchownego, zadaję, sobie na modlitwie i podczas rozmów z osobami odpowiedzialnymi za formację przyszłych prezbiterów, wiele pytań dotyczących wychowania seminarzystów. Bardzo cenne są wspólnotowe poszukiwania na nie odpowiedzi.

PETER KREEFT

Dobre społeczeństwo – według Petera Maurina i Dorothy Day – to takie, w którym łatwo być dobrym. Analogicznie, wolne społeczeństwo to takie, w którym łatwo być wolnym. Żyć w wolności oznacza żyć duchowo, bo tylko duch jest wolny – materia nie.

Z BP. JANEM PIOTROWSKIM, biskupem kieleckim, rozmawia Anna Foltańska

(...) Co na misjach było najtrudniejsze?

Z WOJCIECHEM GIERTYCHEM OP, Teologiem Domu Papieskiego, rozmawia Anna Foltańska

(...) Po co dzisiaj księżom tomizm i filozofia realistyczna?

KS. STANISŁAW HARĘZGA

 

Wszyscy jesteśmy kuszeni, by nie być z Jezusem do końca, na dobre i złe. Jeśli tak się dzieje, to nasze chrześcijaństwo może jeszcze ogranicza się do praktyk religijnych, ale już nie przemienia nas wewnętrznie i nie ma siły oddziaływania na innych.

TOMASZ GRABOWSKI OP

Spotykając się wiele razy ze świeckimi, prosiłem, by w formie schematycznego rysunku przedstawili temat: „Moje miejsce w Kościele”. Uczestnicy tych spotkań, autorzy rysunków, po zakończeniu zadania komentowali swoje szkice.

GRZEGORZ GÓRNY

25 lipca 1968 roku okazał się przełomowym dniem pontyfikatu Pawła VI. Właśnie wtedy Papież wydał długo oczekiwaną encyklikę „Humanae vitae”. Do tamtego momentu cieszył się sympatią światowych mediów, które chwaliły go za reformatorski zapał, ekumeniczne gesty i demokratyczne sympatie. Uznanie ośrodków opiniotwórczych zdobył wieloma znaczącymi czynami.

DARIUSZ KOWALCZYK SJ


(...) Wśród fałszywych reformatorów Kościoła można by wyróżnić takie kategorie, jak na przykład: ułatwiacz, demaskator, reformator otwarty, sabotażysta. Trzy pierwsze typy są bardzo do siebie podobne, ale inaczej rozkładają akcenty. Czwarty różni się zasadniczo tym, że jego działanie od początku wypływa ze złej woli szkodzenia Kościołowi.

KS. SŁAWOMIR KUNKA

(...) Bóg się nie pomylił, stwarzając każdego konkretnego człowieka: tak przed grzechem pierworodnym, jak po przekroczeniu pierwotnej niewinności przez Adama i jego żonę. To prawda, że w jakimś konkretnym człowieku może nastąpić zachwianie naturalnego porządku, na przykład w liczbie chromosomów.

STANISŁAW CELESTYN NAPIÓRKOWSKI OFMConv

Słyszymy i czytamy, że „Kościół musi liczyć się z krytyką”, „polski Kościół jest kilka lat do tyłu”, „Kościół nie wyciąga wniosków”... Kościół, czyli co? Kto? Instytucja? Duchowni? Pasterze i wierni świeccy?

W kościele parafialnym w Szewnie znajduje się tablica upamiętniająca dawnego jej duszpasterza, ks. Marcina Popiela (1904-1991). U samej góry widnieją biblijne słowa: „Stałeś się wszystkim dla wszystkich” (1 Kor 9,22). Trafnie ujmują osobę i działalność duchownego, który w trudnej rzeczywistości powojennej i komunistycznej Polski całkowicie oddał się na służbę powierzonej mu wspólnoty Kościoła.

Jest wieczór wigilii Święta Miłosierdzia Bożego i kanonizacji Jana Pawła II. W półmroku płockiej katedry pojawia się delikatny jasny punkt. Kończy się Droga Światła. Błękitne tło obrazu z Janem Pawłem II kontrastuje z bielą komży młodego księdza, który podchodzi do ambonki. Zaczyna mówić... nieśmiało, pokornie, z uśmiechem...

Od niedawna jestem proboszczem parafii położonej na skraju miasta. Z jednej strony typowe blokowisko, a z drugiej podmiejskie osiedla, gdzie rolnicy stopniowo ustępują miejsca osiedlającym się mieszkańcom miasta. Odwiedziny kolędowe były czymś, czego się obawiałem, ponieważ w mojej dotychczasowej posłudze nie miałem z tym żadnej styczności.

(...) Od dawna marzyłam o tym, by kiedyś z mężem wyjechać na Wschód i tam przez jakiś czas służyć Kościołowi. Andrzej znał moje marzenia, znał też Ukrainę, bo urodził się i żył przez 16 lat we Lwowie. Poznałam go, organizując wyjazd ewangelizacyjny na Białoruś.

Mamy czworo dzieci. To proste stwierdzenie dociera do mnie powoli. Po pierwsze dlatego, że przez niemal 12 lat małżeństwa zdążyłam się przyzwyczaić, że jesteśmy tymi, którzy „nie mają dzieci”. A po drugie dlatego, że dwoje dzieci mamy w niebie. (...) Nasze dzieci umierały w pierwszym trymestrze ciąży.

(...) Artystyczną biografię Kilara można porównać do żeglarza, opisanego przez G. K. Chestertona, który musiał wpierw opłynąć świat, żeby w końcu odkryć, że wszystko, czego szukał, zawsze było tam, skąd wyruszył w swą podróż. Miał 42 lata, gdy zaczął odkrywać ów skarb po powrocie z dalekiej podróży – 14 lipca 1974 roku o godz. 14.22 ukończył poemat „Krzesany”.

Drugie wydanie genialnej książki Teologa Domu Papieskiego powinno spotkać się z wielkim zainteresowaniem zarówno księży, jak i świeckich, gdyż porusza ona fundamentalne problemy działania łaski, wolności człowieka oraz moralności. Autor bazuje na teologicznej syntezie św. Tomasza z Akwinu, nie pomijając odniesień do mistyków, nauczania papieży i świętych.

Książka ta powinna stać się katechizmem dzisiejszego chrześcijanina, ponieważ prosto i szczerze uczy sposobu myślenia w Kościele. W podtytule czytamy: V Ogólna Konferencja Episkopatów Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Dokument Końcowy. Jesteśmy uczniami i misjonarzami Jezusa Chrystusa, aby nasze narody miały w nim życie.

Skończyły się czasy, gdy Kościół, jak za czasów kontrreformacji, mógł przyciągać do siebie siłą władzy i autorytetu. Dziś „wyrażenie «Kościół naucza» nic nie znaczy poza Kościołem”. Weigel udowadnia, że szansą jest katolicyzm ewangeliczny, daleko bardziej wymagający niż katechetyczno-dewocyjny. Bycie katolikiem to nawiązanie dojrzałej przyjaźni z Jezusem i pielęgnowanie tej relacji przez całe życie.

Po przeczytaniu tego 23. tomiku z serii LECTIO DIVINA przychodzi na myśl obraz mrówki, od której wierzący może uczyć się mądrości (Prz 6,6-8). Książka kameduły z rzymskiego klasztoru Gregorio al Celio, od lat spędzającego z braćmi i siostrami sobotnie wieczory na wprowadzeniach do niedzielnej liturgii Słowa, to owoc jego wiernej miłości do świętych Pism. Gdy „połyka się” tę kieszonkowego formatu publikację, choć z pewnością o. Gargano chodzi o to, by najpierw w przedłużonej osobistej modlitwie „przeżuwać” słowa Ewangelii Łukasza i Mateusza, wyczuwa się, że Dobra Nowina o zbawieniu jest słodka „jak miód” (Ez 3,3).

W rozważaniach o liturgii bardzo często przytacza się zdanie z soborowej konstytucji Sacrosanctum Concilium o tym, że liturgia jest szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, oraz źródłem, z którego wypływa jego moc (KL, 10). Zdanie to jednak najczęściej powtarza się w sposób niemal bezrefleksyjny na potwierdzenie, że liturgia jest czymś ważnym.

Copyright: Wydawnictwo BERNARDINUM Sp. z o.o.