Z M. HIACYNTĄ, S. CECYLIĄ i S. BENEDYKTĄ, benedyktynkami z opactwa w Przemyślu, rozmawia Anna M. Faszczowa

(…) Niektórzy pewnie w ogóle nas nie zauważają, nie obchodzi ich, że tu jesteśmy. Inni czasem są ciekawi, co też tam się dzieje pod tą wieżyczką kościoła, chcieliby wejść za mury, ale tłumią w sobie to pragnienie.

Czasem trafiają do nas ludzie, którzy od dawna chcieli choć odrobinę zaczerpnąć z naszego doświadczenia, ale po prostu nie mieli odwagi zapytać, czy mogą nas odwiedzić, zamieszkać na kilka dni, modlić się z nami. Kilka tygodni temu przybyła tu młoda dziewczyna ze wspólnoty neokatechumenalnej na Ukrainie. Miała wyznaczone zadanie, by odbyć rekolekcje w klasztorze klauzurowym. Przyznała, że czuła okropny strach przed wejściem za furtę. Przyjechała rozeznać powołanie i bardzo się bała, że owocem rekolekcji będzie uświadomienie sobie powołania do zakonu. Takie działanie w lęku bardzo ogranicza człowieka w życiu duchowym. Gdy ona już pokonała ten strach i gdy nam o nim opowiedziała, poczuła się w końcu gotowa do modlitwy. Po czterech dniach wyznała: „Chciałabym tu kiedyś przyjechać z własną rodziną”. Rozpoznała swoje powołanie i poznała dobrodziejstwo modlitwy. Dla nas to wielka radość. (…)

 

Copyright: Wydawnictwo BERNARDINUM Sp. z o.o.