Tytuł artykułu jest świadomie trochę prowokacyjny. Chciałbym odnieść się w nim do wcale nie marginalnego zjawiska dodawania do Mszy świętej różnych modlitw, nieprzewidzianych przez mszalne obrzędy. Z reguły ma to miejsce przed błogosławieństwem i rozesłaniem.


Wprawdzie Ogólne wprowadzenie do Mszału rzymskiego podaje tylko: „Po modlitwie po Komunii Można podać ludowi krótkie ogłoszenia, jeśli są przewidziane” (166), po czym od razu wzmiankowane są obrzędy zakończenia, w praktyce jednak w wielu kościołach przed błogosławieństwem dodaje się różne modlitwy. Najczęściej jest to modlitwa do św. Michała Archanioła, czasem modlitwa do Maryi czy jakiegoś świętego, zwłaszcza patrona parafii, lub też okolicznościowa modlitwa związana z parafialnym czy diecezjalnym wydarzeniem. Zdarza się też odmawianie w tym momencie modlitwy „Wieczny odpoczynek” za zmarłych, w intencji których sprawowana była Msza, lub też za zmarłych w ostatnim czasie parafian. Jeżeli zaś Msza jest sprawowana w intencji osób żyjących z okazji ich imienin, urodzin lub jakiegoś jubileuszu i osoby te są obecne w kościele, niekiedy ma miejsce publiczne składanie im życzeń, po których czasem wykonuje się jeszcze przyśpiewkę „Życzymy, życzymy”. Jak traktować te zjawiska? Jedni uważają, że jest to dopuszczalne a nawet dobre zjawisko, świadczące o żywotności miejscowej społeczności, niemało osób ma jednak do takich praktyk zastrzeżenia. Warto więc na to spojrzeć z różnych stron, rozważając racje zarówno zwolenników, jak i krytyków stosowania takich dodatków. (…)

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze kwartalnika PASTORES 90 (1) Zima 2021.


Pastores poleca