Piszmy prawdę, wówczas będzie mniej przestrzeni na kłamstwo – tak dr hab. Paweł Skibiński z UW podsumował debatę akademicką „Kard. Karol Wojtyła – fakty, archiwa, interpretacje”, która odbyła się w środę na KUL. Uczestniczący w debacie historycy jednoznacznie skrytykowali nierzetelność publikacji Ekke Overbeeka i Marcina Gutowskiego, które w ostatnim czasie wywołały burzę wokół św. Jana Pawła II. Zadawali jednocześnie pytanie, czemu tak wiele osób uwierzyło w ten przekaz i co z tego faktu wynika dla Kościoła i wszystkich osób dbających o prawdę.


W debacie, która dobyła się w Centrum Transferu Wiedzy na KUL uczestniczyli: dr Ewa Czaczkowska, dziennikarka, publicystka i badaczka historii Kościoła, wykładowczyni UKSW, dr hab. Łucja Marek, historyk z Biura Badań Historycznych IPN w Krakowie, dr hab. Paweł Skibiński, historyk z UW oraz dr Robert Derewenda, dyrektor IPN w Lublinie.

Zebranych powitał rektor KUL ks. prof. Mirosław Kalinowski. Spotkanie prowadził red. Krzysztof Ziemiec.
Zdaniem dr Ewy Czaczkowskiej, materiały, które wywołały medialną burzę wokół św. Jana Pawła II, czyli książka Ekke Overbeeka oraz reportaż Marcina Gutowskiego, są dalekie od prawdy i można stawiać pytanie o intencje ich autorów. Można też podejrzewać, że ich celem było zniszczyć autorytet człowieka i to człowieka już nieżyjącego, który nie może się bronić.

Dr Czaczkowska zwróciła uwagę na obecne w tych materiałach manipulacje – na poziomie postawionych tez, na poziomie źródeł oraz w kontekście ofiar księży pedofilów. Zaznaczyła, że dowodzenie, iż kard. Wojtyła wiedział o przypadkach pedofilii jest manipulacją, choćby z tego względu, że nikt nie stawia tezy przeciwnej. W odniesieniu do wykorzystanych źródeł zaznaczyła, że na podstawie tych samych dokumentów inni badacze – Tomasz Krzyżak i Piotr Litka – formułują tezy zupełnie odmienne, co może świadczyć o tym że wniosek w przypadku Overbeeka i Gutowskiego był z góry przyjętą tezą. Skrytykowała też podejście autorów wspomnianych materiałów do ofiar, które – jej zdaniem – są pokazane tylko jako tło do osiągnięcia celu.

Dr Czaczkowska nie kryła oburzenia w związku z insynuacjami wobec kard. Sapiehy oraz Karola Wojtyły. Jej zdaniem spekulacje, które w tym kontekście padły w przestrzeni publicznej wobec tak wątłej podstawy źródłowej po prostu nie miały prawa paść.

Dr hab. Łucja Marek przypomniała kontekst historyczny relacji państwo – Kościół w dobie PRL. Podkreśliła, że należy mieć świadomość, iż stosunek państwa do Kościoła był wrogi a duchowieństwo było jedyną „grupą zawodową” inwigilowaną z samego faktu przynależności do niej.

Dr Derewenda mówił o warsztacie historyka, którego podstawą jest zewnętrzna i wewnętrzna krytyka źródła. Szczegółowo omówił znany z publikacji medialnych przypadek ks. Loranca, zwracając uwagę, że w świetle dokumentów reakcja Kościoła, w tym samego kard. Wojtyły była całkowicie adekwatna. Podkreślił też, że należy zauważyć fakt, iż gdyby SB miała podstawy, by uznać, ze ta reakcja była wówczas w jakikolwiek sposób niewłaściwa – z pewnością by tę wiedzę wykorzystała.

Dr hab. Paweł Skibiński poruszył temat najbardziej chyba bolesnego zarzutu formułowanego pod adresem kard. Wojtyły – niewrażliwości na los ofiar. Zwrócił jednak uwagę, że na ten temat nie mówią nam źródła SB, do których odwołują się publikacje. Podobnie, jak źródła te nie wspominają o wielu płaszczyznach społecznego zaangażowania metropolity krakowskiego, o których wiemy i które świadczą o jego nadzwyczajnej wrażliwości.

Postawił też szersze pytanie o metodologię tego rodzaju badań: jak możemy badając tego rodzaju dokumenty udowodnić, ze Karol Wojtyła (albo ktokolwiek inny) czegoś nie robił?

W podobnym duchu wypowiedziała się dr Czaczkowska: źródła nie mówią nam o tym, czy kard. Wojtyła robił coś czy też nie robił w sprawie ofiar. Zwróciła też uwagę na ahistoryzm podejścia do kwestii pedofilii w latach 60. I 70. XX w. Przypomniała, że w tamtych czasach psychiatrzy przekonywali, iż da się pedofilię wyleczyć. Wiedziano też dużo mniej o destrukcyjnym wpływie, jakie tego rodzaju przestępstwo ma na ofiary.

Prof. Skibiński, przypomniał wręcz, że dowodzono, iż pedofilia może mieć pozytywny wpływ na rozwój dziecka a jeszcze od lat 80-tych legalizacja pedofilii była postulatem, który znajdował się w programie niemieckiej partii Zielonych. Prof. Skibiński podkreślił, że czym innym jest relatywizacja zbrodni, czym innym ocena moralna postepowania człowieka w konkretnej sytuacji. Jeśli chcemy dokonać takiej oceny, musimy mieć świadomość, jaką wiedza i możliwościami ten człowiek dysponował.

Odpowiadając na pytanie o wiarygodność dokumentów SB dr hab. Łucja Marek podkreślił, że są one wiarygodne, natomiast musza być poddane krytyce. – Korzystając z nich trzeba wiedzieć, do jakich celów zostały wykorzystywane. – powiedziała. Mówiła również o sposobie pozyskiwania zawartych w nich informacji – czy są to plotki, czy relacje bezpośrednich świadków, czy informacje, które mogły być uzyskane pod przymusem itp.

Badacze zwracali też uwagę na dezinformacje zawarte w publikacjach Overbeeka i Gutowskiego. Niestety metody dziś są pod pewnymi względami podobne do tych stosowanych niegdyś – powiedział dr Derewenda.

Poruszony też został wątek dostępności archiwów kościelnych. Prof. Skibiński zwrócił uwagę, że dokumenty krakowskie są dostępne dla badaczy, o czym mówił m.in. abp Grzegorz Ryś. -Jeśli jest bariera to przede wszystkim bariera zaniedbania przez instytucje kościelne opieki nad tymi materiałami. Kościół w Polsce jest Kościołem, który świadomie skazuje się na amnezję – powiedział. Odwołując się do przykładu archiwów dotyczących Prymasa Wyszyńskiego podkreślił, że dość liberalne podejście do dostępności tych dokumentów zdecydowanie nie szkodzi. Przeciwnie, wzmacnia pozytywną narrację nt. Kościoła i Prymasa, m.in. dzięki przypominaniu zapomnianych już dziś częściowo wymiarów jego nauczania czy posługi.

Wyraził nadzieję, że planowana przez Episkopat Komisja przyczyni się do wyjaśnienia wszystkich pytań, które rodzą się w kontekście św. Jana Pawła II. Podkreślił jednak, że badania należy prowadzić w atmosferze rzetelności, której w najnowszych głośnych publikacjach zdecydowanie zabrakło.

Uczestnicy spotkania zastanawiali się też, dlaczego tak wiele osób uwierzyło w lansowane przez Overbeeka i Gutowskiego tezy. Zadali też w tym kontekście pytanie o zaniedbania ze strony Kościoła oraz badaczy, którym zależy na prawdzie.

– Osoby, które pracują z informacją niestety nie zawsze mają czyste intencje. Ale czy to oznacza, że mamy nie pracować z informacją? – pytał prof. Skibiński – Jeżeli zagospodarowujemy tę przestrzeń i piszemy prawdę – wtedy jest mniej miejsca na kłamstwo – podsumował.


Źródło: https://www.ekai.pl/piszmy-prawde-bedzie-mniej-przestrzeni-na-klamstwo-debata-historyczna-wokol-sw-jana-pawla-ii/
Fot. kul.pl


 

Pastores poleca