(…) Kiedy czasem napotykałem w klasie ciszę, próbowałem zacząć od prostych pytań: „Co słychać?”, „Jak twój weekend?”, „Masz jakieś hobby?”, „Jaki film ostatnio oglądałeś”, „Czy ktoś pomógł ci ostatnio w trudnej sytuacji?”. Taki drobiazg potrafi stać się początkiem zaufania. Wiem, że bez zaufania nie da się mówić o Jezusie jak o Przyjacielu i Zbawicielu.
On sam przecież dawał przykład: najpierw podchodził do człowieka, jadł z nim posiłek, rozmawiał, uzdrawiał jego rany, a dopiero potem wchodził w głębsze sprawy dotyczące wiary. I być może jest to najpiękniejsza droga, by z jednej strony być „ze światem”, czyli iść do konkretnego człowieka w jego codzienności, a z drugiej „z Jezusem”, bo bez Niego ludzkie zaangażowanie szybko się wyczerpie. Obrazuje to nenufar – rozkwita ku słońcu, ale korzeniami jest zanurzony w wodzie.
Sens katechezy w szkole polega na tym, by pokazać uczniom żywego Jezusa i wspólnotę wiary. W Kościele drzemie ogromny potencjał – są to najróżniejsze wspólnoty, grupy, duszpasterstwo młodzieży, w których katecheza ta może być kontynuowana i pogłębiana. Trzeba… (…)
Więcej przeczytasz w najnowszym numerze kwartalnika PASTORES 107 (2) 2025.

