„Kto po raz pierwszy wychodzi w góry, winien iść szlakiem oznakowanym; potrzebuje też przewodnika i towarzysza, który sam już się wspinał na szczyty i zna drogę.
Taką podwójną rolę spełniał zawsze duchowy ojciec, który w koptyjskim Egipcie nosił nazwę abba, u Greków geron lub presbyteros („starzec”, „starszy”), później zaś u Rosjan starec” – pisał prawosławny biskup Kallistos Ware, autor znakomitych opracowań na temat duchowości wschodniej.
Duchowe ojcostwo egipskich starców
Postać starca zajmowała centralne miejsce w starożytnym ruchu ascetycznym, jaki w IV wieku zaczął spontanicznie rozwijać się na pustyniach egipskich. Funkcja ta zachowała swą ważność do dzisiaj, dlatego też warto ją przypomnieć.
Rolę duchowego ojca w życiu ascetycznym podkreślano od początku. Św. Antoni Egipski mówił: „Znałem mnichów, którzy po wielu trudach upadli i doszli do pychy duchowej, a wszystko przez to, że zaufali własnym osiągnięciom i zlekceważyli nakaz Tego, który powiedział: «Zapytaj ojca, a on ci oznajmi» (Pwt 32,7)” (apofteg- mat 37). Barsanufiusz zaś zalecał stanowczo: „Bracie, nie wdawaj się w rozeznanie nachodzących cię myśli. Nie jest to w twojej mocy. Jeśli ta myśl zagnieździła się w tobie i dręczy cię, wyjaw ją twemu ojcu, a on cię uzdrowi za łaską Boga”.
Poleganie jedynie na własnym osądzie niosło ze sobą szczególne niebezpieczeństwa, gdy mnisi nie żyli jeszcze we wspólnocie, ale indywidualnie, wiodąc życie częściowo czy całkowicie pustelnicze. Nie posiadali żadnej określonej reguły. Przedstawianie starcowi swych myśli i odczuć stanowiło wówczas niezbędny element życia duchowego. Św. Jan Kasjan podkreślał: „Nikt nie może polegać na sądzie własnym, lecz zawsze powinien się zdawać na zdanie starszych”.
Nie było rzeczą łatwą znaleźć prawdziwego ojca duchowego. Trzeba było go szukać. Mnisi czy ludzie świeccy wędrowali nieraz po pustyni egipskiej – w poszukiwaniu przewodnika – od jednej kolonii mnichów do drugiej: ze Sketis do Nitrii, z Nitrii do Cel, udawali się też do klasztorów palestyńskich. Niekiedy pragnęli uzyskać od starca odpowiedź na jedno tylko, zasadnicze pytanie: „Ojcze, powiedz słowo: co mam czynić, aby się zbawić?”. Często jednak szukali konkretnej porady albo też prosili o stałe przebywanie przy nim. Gdy znaleźli takiego ojca i obdarzyli go zaufaniem, pozostawali mu wierni. Jego słowo było dla nich ważniejsze niż wszelkie księgi albo inne pouczenia, niż własne pomysły czy upodobania. Kontakt z takim ojcem wynikał z wolnego wyboru i mógł być zerwany. Nierzadko jednak pozostawał na całe życie.
Jak zostać duchowym ojcem?
Tytuł „ojca” czy „starca” przyznawany był na pustyni tym mnichom, którzy posiadali... (...)
Więcej przeczytasz w najnowszym numerze kwartalnika PASTORES 112 (3) 2026.
Ks. Józef Naumowicz (ur. 1956), patrolog, bizantolog, profesor nauk humanistycznych, wykładowca na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego i w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie; tłumacz pism Ojców Kościoła; autor wielu książek.


