W tradycji wschodniej ikona to dzieło sztuki sakralnej, które powstaje w konkretnie określony sposób. Ikona, aby zostać uznaną za kanoniczną, dopuszczoną do kultu, musi spełniać pewne kryteria. I odwrotnie: to ikona wyznacza pewne kryteria dla sztuki sakralnej, aby faktycznie jej dzieła były oknem do relacji z Osobami, które przedstawia.
Przyjrzymy się osobie św. Józefa, w którym chcemy zobaczyć ikonę słuchania: człowieka, który nauczył się słuchać „kanonicznie” do tego stopnia, że choć nie pozostawił po sobie ani jednego słowa zapisanego na kartach Biblii, to jednak jego życie niewątpliwie wyznacza kryteria dobrego słuchania. Takiego, które staje się wspomnianym oknem do relacji. Zatrzymajmy się przy kilku wymiarach tej ikoniczności Józefowego słuchania.
Wewnątrzsterowalność
Warto wpierw zwrócić uwagę na życiową misję Józefa. Dałoby się ją zamknąć w stwierdzeniu, że do jego zadań należało – tylko i aż – tworzenie warunków do życia Jezusa i Jego Matki, Maryi. Wychodząc z przekonania, że ilekroć w Piśmie Świętym czytamy teksty poświęcone Maryi Matce, tylekroć możemy przez analogię odnieść je do Kościoła Matki (i odwrotnie), nie będzie przesadą stwierdzenie, że Józef tworzył i ciągle tworzy warunki do życia także Kościołowi. Czynił to zaś przede wszystkim słuchając.
W Józefie widzimy bowiem kogoś, kto jest wewnątrzsterowalny. To prawdziwy paradygmat dojrzałości prezbitera. Józefowi nikt z zewnątrz nie mówił, co ma robić, jakie decyzje podejmować, kiedy i gdzie się przemieszczać, gdy życie Jezusa mu powierzonego było zagrożone. Można pokusić się o przypuszczenie, że Maryja i na pewno też mały Jezus nie byli świadomi wewnętrznych walk i bólu odpowiedzialności, jakie przeżywał Józef. Na zewnątrz wydostawały się i były widoczne dla oczu innych już jedynie owoce głębokich procesów dokonujących się w jego wnętrzu. To, co Józef czynił i na co się decydował, choć zawsze obarczone pewnym ryzykiem, było naznaczone prawdziwie ojcowską pewnością, która najcięższe ciosy znaków zapytania zatrzymuje na sobie, a bliskim, sobie powierzonym, daje poczucie bezpieczeństwa i przekonania, że ojciec – pasterz naprawdę wie, co robi. W jaki sposób Józef to osiągnął? Wydaje się, że... (...)
Więcej przeczytasz w najnowszym numerze kwartalnika PASTORES 111 (2) 2026
KS. KAROL GODLEWSKI (ur. 1993), teolog, asystent w Katedrze Chrystologii i Personalizmu Chrześcijańskiego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.


