(…)Wszystko zaczęło się od wstąpienia do Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri w Tarnowie. Od ojca duchownego wspólnoty kleryckiej usłyszałem, że dobrze jest mieć stałego spowiednika/ kierownika duchowego. Zacząłem więc szukać. Aż znalazłem. Wybrałem księdza, który należał do grona formatorów Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie. Zaprzyjaźniliśmy się ze sobą. I tak już od ćwierć wieku spowiadam się regularnie co dwa albo trzy tygodnie.


Co ciekawe, kiedyś odkryłem, że mój duchowy ojciec przyjął święcenia prezbiteratu w dniu moich urodzin. Pomyślałem sobie, że to mały znak ciągłości i kapłańskiej sukcesji...
Dziś, gdy spoglądam w przeszłość i przypominam sobie meandry własnej duchowej podróży, myślę o kryzysach, które mnie dotknęły. Moje wrażliwe sumienie wykazuje skłonność do hiper wrażliwości, co sprawiło i sprawia, że Bóg wiele razy mnie ratował przez posługę spowiednika. Wiedziałem i wiem, że… (…)

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze kwartalnika PASTORES 92 (3) Lato 2021.


Pastores poleca