W starożytnym opisie męczeństwa św. Wawrzyńca, autorstwa św. Ambrożego, zachował się jego dialog z papieżem Sykstusem II. Widząc swojego biskupa oraz czterech innych diakonów, których żołnierze rzymscy prowadzili na śmierć, Wawrzyniec wołał do Sykstusa: „Dokąd idziesz, ojcze, bez syna? W jaki sposób obejdziesz się bez twojego diakona? Nigdy nie celebrowałeś bez niego Eucharystii, czym zatem mogłem ściągnąć na siebie twoją niełaskę?”.
Pragnienie przyłączenia się do orszaku wyznawców nie miało nic wspólnego z zuchwałym poszukiwaniem sposobności do męczeństwa. Wawrzyniec chciał po prostu wytrwać w komunii wiary. Do tej pory, ilekroć celebrował Eucharystię u boku Sykstusa, wyznawał tajemnicę wiary ustami: „Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale”. Teraz nadarzyła się okazja do przeżycia tego Credo na sposób egzystencjalny. W tym momencie mógł w końcu zaświadczyć o swej wolności w Chrystusie i wznieść się na wyżyny posłuszeństwa wobec swojego biskupa. (…)

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze kwartalnika PASTORES 92 (3) Lato 2021.

Pastores poleca