Ponad 30 lat temu Francis Fukuyama ogłosił koniec historii, bowiem człowiek wolny, żyjący w demokratycznym społeczeństwie z wolnorynkową gospodarką, zwyciężył w walce z komunistyczną ideologią, która obszary całych państw zamieniała w gułagi i kołchozy. Ale każdy, kto obserwuje dzisiejsze nurty umysłowe, nie ma wątpliwości, że Fukuyama pomylił się w tym względzie.
Ideologie mają się świetnie, globalizacja służy coraz większej instrumentalizacji społeczeństw, demokracja staje się dyktaturą mniejszości, ekonomia ma już w sobie niewiele z klasycznie rozumianego wolnego rynku. Są to współczesne nam, ponowoczesne czasy. Ich szczegółową charakterystykę warto zostawić filozofom i socjologom, wydobywając tylko z niej kilka niebezpiecznych, acz ważnych dla refleksji o dzisiejszym duchownym, cech charakterystycznych. Gdyby wymienić je krótko i zwięźle, są to:… (…)

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze kwartalnika PASTORES 94 (1) Zima 2022.





Pastores poleca