Kiedy nastają nowe czasy, ludzie odruchowo reagują na dwa różne sposoby: jeszcze mocniej chwytają się tego, co dawne, bądź całym sobą otwierają się na to, co „nowe czasy” niosą, wczuwając się w ich puls i dostosowując do niego własne życie i myślenie. Nielicznym dane jest uniknąć tych odruchowych reakcji i w nowych czasach szukać po prostu nowych sposobów wyrażenia tego, co niewyczerpane i co nigdy się nie starzeje.
30 lat temu zmarł człowiek, który był w Kościele mistrzem tej trzeciej, trudniejszej postawy: jezuita i późniejszy kardynał, Henri de Lubac, jeden z klasyków współczesnej teologii. Urodzony jeszcze w wieku XIX, a zmarły pod koniec XX, kilkakrotnie w ciągu swojego długiego życia był świadkiem, jak „stare” ustępuje „nowemu”. Za każdym razem umiał odczytać Tradycję Kościoła w taki sposób, by dawała odpowiedzi na stawiane współcześnie pytania.
Warto, by czytelnik szukający odpowiedzi na to, kim ma być „ksiądz na nowe czasy”, zapoznał się z tym, co ten francuski jezuita pisał na temat zadań katolika w zmieniającym się świecie. Są to wskazówki, które płyną tyleż z teologicznego namysłu, ileż z bogatego życiowego doświadczenia i duchowej mądrości. (…)

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze kwartalnika PASTORES 94 (1) Zima 2022.





Pastores poleca