Ze słuchania rodzi się nie tylko wiara, ale też relacja, prawdziwa więź. Dzięki niemu nabywamy wiedzę, kulturę, obyczajowość. Słuchanie nas rozwija. Należy przy tym rozróżnić słyszenie, które jest procesem biernym, od słuchania. Można słyszeć dźwięki i słowa zmysłem słuchu, można rozumieć intelektem to, co słyszymy, można nawet to zapamiętać, ale nie poznać istoty tego, co ktoś chciał nam przekazać. W sztuce słuchania chodzi o coś dużo głębszego, bo o zrozumienie drugiego, innego przecież człowieka. Wymaga to zaangażowania woli, uważności, świadomości. Słuchać to prawdziwie usłyszeć, wsłuchać się, a czasem nawet zasłuchać.
Rodzaje słuchania
Słuchanie niejedno ma imię. Słuchamy niekończącej się rzeki słów dzienników informacyjnych, różnych komentarzy, sprzecznych opinii. Miliony słów płyną z radia, telewizji, internetu. Niektóre nas poruszają czy prowokują, ale większość powoduje jedynie zmęczenie. Mówimy o „papce informacyjnej” i czujemy ulgę, wyłączając media.
Słuchamy wybranych treści edukacyjnych, wykładów, konferencji, szkoleń, serii podcastów czy interaktywnych webinarów. Uczymy się dzięki nim, poszerzamy zakres wiedzy, weryfikujemy poglądy, słowem – podejmujmy określony wysiłek intelektualny. Czasem przyjmujemy prezentowane treści, czasem z nimi dyskutujemy, sprawdzamy je, układamy swoje odpowiedzi. W ten sposób każda usłyszana treść może służyć naszemu rozwojowi, bo podchodzimy do niej aktywnie i krytycznie. Każdy człowiek ma coś, czego nie mamy, od każdego jesteśmy zdolni coś wziąć, czegoś się nauczyć. Otwartość na uczenie się, na różne poglądy, punkty widzenia i cudze doświadczenia związana jest z pokorą przypominającą nam, że ciągle jesteśmy w drodze, a nie na szczycie. Słuchamy też... (...)
AGATA RUSAK (ur. 1968), psycholog, psychoterapeuta i superwizor Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich oraz NEST (Nowe doświadczenie dla osób dotkniętych traumą). Opublikowała m.in. książki: Zaplątani w pępowinę i Ona zraniona. Od skrzywdzenia do wdzięczności.


